Tesla zacznie produkować respiratory?

20/03/2020

W związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, który może wywoływać ostre zapalenie płuc i niewydolność oddechową, wzrosło na świecie zapotrzebowanie na wyposażenie szpitalnych oddziałów intensywnej opieki medycznej, a przede wszystkim na respiratory. Koncern Tesla zamiast samochodów elektrycznych może zacząć produkować takie urządzenia.

O wsparcie dla prywatnych koncernów zaapelował rząd Stanów Zjednoczonych. Chodzi o uzupełnienie niedoborów w szpitalach i innych placówkach medycznych. W obecnej sytuacji w USA także zgłaszane są przez służbę zdrowia braki masek ochronnych, gogli, rękawic czy kombinezonów, a także bardziej zaawansowanego technologicznie sprzętu.

Administracja Donalda Trumpa wezwała więc firmy budowlane i remontowe o przekazanie im masek, jakich używają na codzień robotnicy. O pomoc poproszono też największe amerykańskie koncerny motoryzacyjne, takie jak Ford czy General Motors. W ich lakierniach również używa się masek ochronnych.

Ale koncern Tesla, który znany jest z produkcji samochodów elektrycznych, być może przestawi się na produkcję respiratorów. Poinformował o tym prezes i założyciel tej spółki Elon Musk. Przekazał, że jedna z fabryk w mieście Fremont w Kalifornii może w każdej chwili rozpocząć produkcję urządzeń wspomagających oddychanie u pacjentów OIOM-ów. Zrobimy tak, jeśli tylko pojawią się braki – napisał Musk na Twitterze.

Pomysł na utrzymanie pracy fabryki?

Być może takie działanie pozwoli Tesli nie zamykać tego zakładu. Z związku z pandemią koronawirusa władze kalifornijskiego hrabstwa Alameda zdecydowały bowiem o wprowadzeniu trzymiesięcznych obostrzeń w działaniu dużych zakładów pracy, w tym fabryki Tesli we Fremont. Działać mogą tylko te fabryki, które wytwarzają „niezbędne towary”.

Dotąd Elon Musk krytykował wprowadzane przez różne kraje epidemiologiczne obostrzenia, a emocje wywoływane przez pandemię nazywał „głupimi”. Przekonywał też, że zagrożenie jest o wiele mniejsze niż się przedstawia, a dzieci w ogóle są „odporne na koronawirus”, co stoi w sprzeczności z dotychczasowymi ustaleniami naukowców. Zapowiedział również, że nie zamierza zamykać fabryki we Fremont.

Teraz jednak przekonuje, że może bardzo szybko podnieść liczbę respiratorów w USA. „Robimy samochody ze skomplikowanymi systemami wentylacyjnymi i klimatyzacyjnymi. SpaceX robi pojazdy kosmiczne z systemami podtrzymywania życia. Respiratory są o wiele prostsze, ale słyszę, że nie można ich szybko wyprodukować. No to, w których szpitalach ich teraz brakuje?” – zapytał na Twitterze.

Nowy Jork już chce kupować respiratory Tesli

Bardzo szybko odpowiedział mu burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio. „Nowy Jork kupi co wyprodukujecie. W naszym kraju dramatycznie brakuje tego sprzętu. Potrzeba nam ich natychmiast. W Nowym Jorku będzie ich pewnie potrzeba tysiąc w najbliższych tygodniach. Pozyskujemy je tak szybko jak się da, ale przyda nam się każda pomoc. Skontaktujemy się w tej sprawie bezpośrednio” – napisał w odpowiedzi na tweet Muska.

Założyciel koncernów Tesla i SpaceX nie pierwszy już raz deklaruje pomoc technologiczną w głośnym kryzysie. Gdy w 2018 r. w jaskini Tham Luong uwięziona została przez podniesiony poziom wody grupa 12 nastoletnich piłkarzy oraz ich trener, Musk zapowiedział budowę miniaturowej łodzi podwodnej, która miałaby posłużyć do ich uratowania.

Ostatecznie Tajlandia z tego projektu nie skorzystała, a Musk nazwał jednego z ratowników-ochotników „pedofilem”. Został za to pozwany do sądu, ale ten w 2019 r. uznał jednak, że Musk nikogo nie zniesławił.

Źródło: euractiv.pl

 

 

Powrót do listy